Start  
21.10.2018.
 

Strone monitoruje stat24

 

UK Compencations - odszkodowania
"Matylda wyjeżdża"- książka dla dzieci, które wyjechały z Polski Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
15.04.2015.

Mam na imię Matylda. Przyglądam się trzem wielkim walizkom, które stoją w przedpokoju. Mama zastanawia się, czy wziąć ze sobą filiżanki, te kremowe w niebieskie kwiatuszki, po mojej prababci. Mogą się przecież potłuc w drodze, a kawę pije się również z kubka.

Matylda_wyjezdza_okladka

Ja też muszę zostawić mnóstwo swoich zabawek, mogę zabrać tylko te, które zmieszczą się w zielonym plecaku. Jeśli w nowym kraju, do którego się wybieramy, nie będzie filiżanek i moich wszystkich zabawek, to znaczy, że będzie tam gorzej.

Tak zaczyna się opowieść o małej Matyldzie, która wraz z rodzicami wyprowadza się do innego, nieznanego jej kraju. Emigracyjne doświadczenia dziecka to bardzo aktualny temat, w czasie gdy tylu rodaków opuściło granice Polski. Wyjeżdżają dorośli, ale często towarzyszą im dzieci. O ile jednak problematyka emigracyjna jest obecna w literaturze dla dorosłych, często napotykamy na nią w czasopismach, podejmowana jest w filmach dokumentalnych i fabularnych, o tyle z problemem dzieci, które emigrują wraz z dorosłymi, prawie nie mamy do czynienia ani w literaturze pięknej, ani w dokumentalnej.

Ten trudny temat podejmuje Justyna Zbroja – Polka mieszkająca w Danii, laureatka I nagrody w zorganizowanym przez „Stopkę” konkursie na pamiętniki młodej emigracji pn. „Wyfrunęli”. Jej książka, ilustrowana przez Katarzynę Petersen (także mieszkającą w Danii), jest wypełnieniem odczuwalnej luki. Napisana z perspektywy dziecka, dotyka jego widzenia zmieniającej się rzeczywistości. Wczuwa się w świat dziecięcych przeżyć związanych ze zmianą kultury, z trudnościami w nauce obcego języka, z zachowaniem rodzimych tradycji.

Ponieważ nie pada nazwa kraju, do którego emigruje główna bohaterka, książka jest uniwersalna. Może dotyczyć każdego dziecka i każdego kraju, do którego ono wyjeżdża. O wielkich problemach małych emigrantów Justyna Zbroja pisze w kolejnych rozdziałach swojej książki: „Wielka przeprowadzka”, „Matylda uczy się języka”, „Matylda pamięta, skąd pochodzi”.

Przejdź do strony wydawnictwa/księgarni.

 

Od Autorki

Pamiętam moment, kiedy z całą siłą dotarł do mnie fakt, że opuszczam swój kraj. Walizki spakowane, na mojego męża czeka praca, a mnie ściska taki ból w okolicach czaszki, jakby skumulowała się tam cała moja przyszła tęsknota za tym, co tracę.

Nasza starsza córka, Marysia, miała wówczas niespełna siedem lat – mniej więcej tyle, co bohaterka książki Matylda wyjeżdża. Młodsza, Basia – jeden rok i wydawało się, że jest zupełnie nieświadoma tego, co dzieje się wokół. Ale to okazało się nieprawdą; przez pierwszy miesiąc w Danii cały czas płakała. Widocznie brakowało jej znajomych zapachów, ludzi, miejsc.

Odkryłam wówczas prostą prawdę, że emigrując, podejmujemy decyzję nie tylko  swoim imieniu, ale także w imieniu dzieci, wywracając ich świat do góry nogami.

Najtrudniej było Marysi. Przeprowadzka, szkoła w nowym, całkiem nieznanym jej kraju, język – podobno najtrudniejszy w Europie, w którym nie znała ani jednego słowa. Próbowałam się z nią utożsamić, wejść w jej świat, by jakoś jej pomóc. Słuchałam uważnie tego, co mówi, notowałam.

Tak powstała książeczka dla dzieci, które znajdują się w podobnej sytuacji, ale także dla rodziców, którzy rozważają wyjazd z kraju. Również dla pedagogów, pracujących z dziećmi – emigrantami.

W prostych słowach wypowiadanych przez Matyldę, starałam się odkryć przed czytelnikami, prawdę przeżyć, uczuć i zmagań dziecka z nową rzeczywistością, podkreślając między wierszami, że nigdy nie powinno pozostawać samo, że zawsze powinno mieć wsparcie – nie tylko w świecie własnej wyobraźni, ale także w nas – dorosłych.
/Justyna Zbroja/

 

Zmieniony ( 15.04.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk